Sesja noworodkowa ze starszym rodzeństwem - Warszawa
||

Sesja noworodkowa ze starszym rodzeństwem – Warszawa

Sesja noworodkowa ze starszym rodzeństwem zawsze przebiega ciut inaczej niż w rodzince 2+1. Jest to absolutnie naturalne! Przy pojawieniu się pierwszego dziecka raczej towarzyszy wszystkim cisza, delikatność i uczucia wręcz zatrzymania czasu (no, może z lekką nutką paniki, co właściwie mam zrobić ze swoim noworodkiem) – i tak samo przebiega nasza sesja. Za to przy pojawieniu się drugiego i kolejnego dziecka dynamika Waszej rodzinki jest już inna. Atmosferze raczej daleko do spokoju, starszaki już o to zadbają! Raczej mamy do czynienia z rollercoasterem i to z noworodkiem na pokładzie! 🙂

Naturalnym więc jest, że sesja noworodkowa ze starszym rodzeństwem przebiega inaczej! Przede wszystkim to starszak, jak nigdy dotąd, potrzebuje uwagi. Wraz z pojawieniem się młodszego rodzeństwa jego świat wywraca się do góry nogami. Dlatego, wbrew pozorom, że to sesja noworodkowa, to właśnie starszemu dziecku zawsze poświęcam więcej uwagi – i Was, rodziców, też do tego zachęcam! Szczęśliwy starszak – radosne zdjęcia!

Sesja noworodkowa ze starszym rodzeństwem – zdjęcia całą rodzinką


Zawsze w pierwszej kolejności proponuję Wam wspólne zdjęcia, całą rodzinką. Z kilku powodów – przede wszystkim, żeby starsze dziecko nie czuło się odrzucone i zadrosne, że pani fotograf przyszła tylko po to, żeby zrobić zdjęcia dzidziusiowi. Po drugie – po pierwszej fascynacji aparatem i pozowaniem do zdjęć starsze dzieci zazwyczaj się już nudzą. Bo wiecie, starszy brat czy starsza siostra brzmi dumnie, ale nie zapominajmy, że w większości przypadków to są nadal bardzo malutkie dzieci. I taki 3, 4-ro czy 5-cio letni maluch nadal nie należy do zbyt cierpliwych. Dlatego po wspólnych zdjęciach zazwyczaj jeden rodzic idzie już w pełni zająć się starszakiem. A ja mam czas, żeby skupić się na najmłodszym członku rodziny.

Sesja noworodkowa ze starszym rodzeństwem – czas na zdjęcia samego malucha!


Zobacz też: Najlepszy czas na sesję noworodkową

3 złote zasady na sam koniec

  • Bądźcie wyrozumiali w stosunku do starszego dziecka, nie wymagajcie od niego idealnego zachowania. Wspólnie podążajmy za jego pomysłami i pozwólmy na nutkę szaleństwa – gwarantuję, że to zaprocentuje pięknymi kadrami i pięknymi wspomnieniami
  • Nie stresujcie się, gdy któreś z dzieci nie współpracuje. Nie ważne, że starszak ucieka sprzed obiektywu, a noworodek chce jeść już 5 raz w przeciągu godziny. Sama jestem mamą i wiem jak wygląda życie z maluchami. Na każdej sesji zdarzają się lepsze i gorsze momenty, więc po prostu dajcie sobie czas. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się skończyć sesji bez pięknych kadrów i obiecuję, że nie będziecie pierwsi!
  • Pozwólcie na interakcje między noworodkiem a starszym rodzeństwem – oczywiście w granicach bezpieczeństwa, uzależnionych od wieku i charakteru starszego dziecka. Czasem naprawdę wystarczy połaskotanie w stópkę, albo podanie maskotki by starszak czuł się włączony w cały proces i by było widać rodzącą się więź między rodzeństwem!

Podobne wpisy